Znak! Cud! Błogosławieństwo! To nie może być jedynie zbieg okoliczności...
Jak powszechnie wiadomo, od dość długiego już czasu bujamy się z mężem z zamiarem popsztykania w tenisa. Podświadomie rękami i nogami zapieram się przed pójściem na kort...
Ale wczoraj na moją skrzynkę wpłynęła oferta (normalnie wyrzuciłabym ją jako spam) jednej z firm oferujących tzw. zakupy grupowe. Oferta dotyczy ogromnej (ponad 50%) zniżki na cztery godziny gry w tenisa! 29 złotych zamiast 100 złotych!
Moja poznańska dusza cieszy się niebywale... Coś czuję, że cała sprawa będzie miała swoje zakończenie na korcie. No chyba, że perfidni internauci wykupią wszystkie vouchery... Czas nagli!
No comments:
Post a Comment