Monday, September 10, 2012

Tenis w porcie

Dwa posty temu wspominałam o kuponie zniżkowym na grę w tenisa. Na razie z czterech godzin wykorzystaliśmy dwie i... muszę powiedzieć, że nawet mi się podoba! Zdecydowaliśmy się na zajęcia z instruktorem, co było bardzo dobrym posunięciem, bo widzę, że znajomość techniki jest naprawdę użyteczna. Po pierwsze można mieć poczucie, że naprawdę gra się w tenisa, a nie tylko odbija piłeczkę na drugą stronę siatki, a po drugie (w sumie ważniejsze) gdy zna się technikę chwytu, wykonywania uderzeń itp., to nie nadwerężają się nadgarstki, kolana czy tam inne dziwactwa, które człek angażuje podczas gry.
Na razie mieliśmy zajęcia z forehandu i backhandu. Następne podejście w środę. Podrzucimy małego rodzicom i... hulaj dusza na korcie!

No comments:

Post a Comment